Czego możesz nauczyć się od swojego kota

...lub po prostu od jakiegoś kota, jeśli nie masz swojego.

Czego możesz nauczyć się od swojego kota

Po pierwsze: nie śpiesz się i oddawaj się w całości czynnościom które akurat wykonujesz. Przyglądałaś się kiedyś jak kot się myje? Jest tym totalnie pochłonięty, a cały świat dla niego nie istnieje. Zamyka oczy i wykonuje swoją toaletę z największym skupieniem i oddaniem. Ty też skupiaj się na tym co akurat robisz. Żyj tu i teraz.

Po drugie: wykazuj zainteresowanie. Kot ma to do siebie, że wystarczy czymś zaszeleścić, wydać jakiś dźwięk, a on już leci, już biegnie z wielkim zainteresowaniem, bo musi zobaczyć co to takiego i czy da się to upolować. Bądź jak ten kot, niech świat nie będzie ci obojętny. Poznawaj nowe rzeczy, nowe miejsca, nowych ludzi, pozwól żeby coś cię zaciekawiło.

Po trzecie: długo przeżywaj dobre jedzenie. Tak, chodzi mi tutaj o przeżywanie, a nie przeżuwanie. Kot po zjedzeniu czegoś dobrego jeszcze przez kilkanaście minut siedzi i oblizuje się, jakby wspominając jakie to było dobre.Ty też delektuj się jedzeniem, czasem zapomnij o tym, że posiłki mają dawać ci tylko energię i spraw, żeby cię rozpieszczały.

Po czwarte: ciesz się na widok bliskich: mój kot jest trochę jak pies - kiedy wracam do mieszkania - i nie ważne czy nie było mnie 10 godzin, godzinę, czy 5 minut - on zawsze słyszy jak wchodzę po schodach, więc biegnie na korytarz i tam, zaraz przy drzwiach, wita mnie z podniesionym ogonem, wydaje swoje powitalne miau i za chwilę pada na ziemie czekając na głaskanie. Bądź entuzjastką tak jak on. Ok, może nie padaj na podłogę za każdy razem kiedy widzisz mamę czy brata, ale uśmiechaj się do nich (podniesiony ogon), powiedz, że cieszysz się że ich widzisz (miau). Każdy to doceni i każdemu będzie miło.

Na zdjęciu mój kochany Feliksik!

4 komentarze:

  1. Moj kot by mi poradził by przespać całe zycie ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Koty to niesamowite stworzenia, ale czasami mam ochotę wyrzucić je przez okno;D
    Na ich zaufanie trzeba sobie zasłużyć, bo nie przychodzą na zawołanie jak pies i to sprawia, że są wyjątkowe;) W domu rodzinnym mam trzy koty, aktualnie mieszkam z jednym - to naprawdę spory bagaż doświadczeń;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój kot ma identyczne przywitanie jak Twój. Zawsze jak otwieram drzwi to już za nimi czeka i nie da mi się rozebrać dopóki się nie przywitamy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! : ) Dla zachowania ciągłości konwersacji na pytania odpowiadam pod moimi postami.