Moje własne trendy na wiosnę/lato 2014

Nie jestem osobą, która z wypiekami na twarzy śledzi nadchodzące trendy i jeśli np. modny ma być kolor pomarańczowy, to kupuję kilka ciuchów w tym kolorze.
Sama ustalam swoje trendy, nosząc/kupując to co mi się podoba, a nie to co jest krzykiem mody.
Zrobiłam sobie podsumowanie tego czym w modzie mam zamiar kierować się podczas nadchodzącej wiosny i lata, jeśli jesteście ciekawi - zapraszam. 


JASNE PAZNOKCIE
Jest to chyba jeden z najpopularniejszych trendów - na zimę/jesień paznokcie ciemne, a na wiosnę/lato - jasne. Nigdy nie kierowałam się tą zasadą i malowałam paznokcie na taki kolor na jaki miałam ochotę, zimą często nosiłam je jasne czy w żywych kolorach, latem często malowałam je na ciemno. Tej wiosny postanowiłam dodać dłoniom naturalności, lekkości i świeżości i stawiać na jaśniejsze, neutralne kolory. Co się z tym wiąże - muszę znaleźć i kupić swój jasny lakier idealny - jak na razie faworytem do zakupy jest chyba Essie Fiji.

TRAMPKI
Ten trend przenoszę z poprzedniego lata. Wtedy też kupiłam moje pierwsze, wymarzone, białe trampki. Bardzo długo chciałam je kupić i się do tego przymierzałam, ale zawsze ktoś mi odradzał mówiąc, że trampki to buty dla gimnazjalistek. W końcu postawiałam na swoim, kupiłam je i stały się one moimi ukochanymi butami. To był naprawdę mój najlepszy zakup zeszłego roku z działu obuwie. Były to też buty które nosiłam najczęściej w sezonie wiosna/lato/wczesna jesień. W zasadzie tylko w bardzo upalne dni zamieniałam je na sandały. Trampki zakładałam do szortów, spódnic, jeansów, sukienek - i zawsze wyglądały super.

BIAŁE T-SHIRTY
Bardzo spodobało mi się noszenie białych t-shirtów z jakimiś prostymi napisami czy np zdjęciem. Jeszcze parę miesięcy temu nie miałam w szafie chyba żadnej takiej  bluzki - teraz mam już kilka i zdecydowanie zastępują one dla mnie miejsce kolorowych t-shirtów. Sprawiają że look wygląda schludnie, minimalistycznie i stylowo - nawet jeśli to tylko bluzka, szorty i trampki.

SUKIENKI, SPÓDNICE, SUKIENKI
Ten trend też przenoszę z zeszłego roku. Późna wiosna i całe lato to dla mnie czas gdzie spodnie są zakazane. Ciężko mi uwierzyć, że jeszcze jakieś 5 lat temu w ogóle nie uznawałam spódnic czy sukienek, a latem nawet w największe upały chodziłam w długich spodniach. Teraz sukienka to dla mnie podstawowy strój kiedy tylko robi się cieplej. W chłodniejsze dni - w połączeniu z rajstopami.

ROZPUSZCZONE WŁOSY
Niestety muszę przyznać, że nie lubię swoich włosów. Nie lubię bo źle się układają, są oklapnięte. Co jakiś czas sumiennie postanawiam sobie, że będę je nosić rozpuszczone - bo bardzo chciałabym nosić rozpuszczone włosy - ale po paru dniach rezygnuję, bo nawet jeśli na początku wyglądają ładnie, to po dwóch godzinach chodzenia w nich po mieście są przyklapnięte, szybko potem robią się przetłuszczone. Próbowałam już wielu kosmetyków, ale nic nie daje mi zadowalającego efektu. Trendem na wiosnę jest dla mnie dalsze próbowanie, szukanie nowych rozwiązań dla moich włosów i uczenie się nosić je rozpuszczone.


18 komentarzy:

  1. trampki i rozpuszczone włosy zdecydowanie

    OdpowiedzUsuń
  2. o tak sukienki latem obowiązkowo! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dziewczęco i romantycznie. www.modniezwozkiem.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne trendy! Nie mam jeszcze białych tenisówek, ale bardzo podoba mi się ten pomysł :) Nie rozpuszczę też moich włosów, bo ostatnio ścięłam, ale pozostałe trendy są jak najbardziej i moje :) Pozdrawiam, Monika

    OdpowiedzUsuń
  5. Trampki i biale t-shirty zawsze spoko!!!

    Zerknij czasem do mnie:
    http://thiefclothes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. tenisówki + sukienka vintage dla mnie bomba!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie wierzę! mam taka samą sukienkę upolowałam w sh! Divided?!:))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! : ) Dla zachowania ciągłości konwersacji na pytania odpowiadam pod moimi postami.