Jak skrócić sobie włosy nie ścinając ich


Czy to nie jest tak, ze kobiety chcą mieć jednego dnia długie włosy a następnego krótkie, a potem znów długie? Trochę tak jest, przynajmniej w moim przypadku - i do tej pory byłam pewna, że jedyne wyjście żeby skrócić swoje włosy to wizyta u fryzjera - a potem kiedy zatęsknię za długą fryzurą, pozostaje mi tylko powolne zapuszczanie włosów. 
Okazuje się jednak, że jest inne rozwiązanie! A tym rozwiązaniem jest spinka. Swoją kupiłam w małym osiedlowym sklepiku z akcesoriami do włosów i biżuterią. Wystarczy przeciągnąć przez nią włosy, nawinąć pod spód i gotowe! Radykalna zmiana fryzury bez użycia nożyczek!

Jak skrócić sobie włosy nie idąc do fryzjera


17 komentarzy:

  1. Zaskoczyłaś mnie tym gadżetem. Myślę, że na ciężkich włosach może się nie sprawdzić. Zastanawiam się tylko jak jej użyć? W opisie zbytnio nie sprecyzowałaś tego. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam ciężkie i sztywne włosy (są oklapnięte więc kiedy patrzy się na zdjęcia to nie wyglądają na takie) i spinka moje włosy trzyma całkiem całkiem. Da się w tym wyjść i nie martwić się że po drodze się rozpadnie. Oczywiście całego dnia na pewno fryzura by nie wytrzymała;) co do użycia to nie opisałam tego zbyt szczegółowo bo nie ma czego opisywać, trzeba to po prostu zrobić ;) włosy dajesz do tyłu na plecy, przekładasz je przez ten otwór w spince, przesuwasz spinkę na dół włosów i podwijasz razem z włosami pod spód a na koniec kiedy uzyskasz odpowiednią dla Ciebie długość, wpinasz te dwa boczne zatrzaski we włosy przy skórze głowy; ) najlepiej uczyć się w praktyce; )

      Usuń
  2. Bardzo ciekawy gadżet, mam ta sama gumkę ale używam ja do robienia koka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o nie wiedziałam że można nią też koka robić; )

      Usuń
  3. Bardzo przydatny post! Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo fajnie! ;) pozdrawiam i zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Efekt fajny, ale czy przy poruszaniu się, ta spinka się nie luzuje? Kiedyś kupiłam coś (nie wiem jak to opisać) do robienie koków i po przejściu paru metrów moje włosy żyły własnym życiem.

    OdpowiedzUsuń
  6. fajny pomysl :) czasem mozna pokombinowac z dlugosciami bez drastycznego scinanania)
    http://zielonoma.blogspot.it

    OdpowiedzUsuń
  7. jak byłam młodsza sama kombinowałam takie sztuczki przed lustrem;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakie sprytne i ciekawe rozwiązanie;)
    Pozdrawiamy i dziękujemy za odwiedziny

    OdpowiedzUsuń
  9. jak to się nazywa ? , albo gdzie to mozna kupic ?

    OdpowiedzUsuń
  10. jak to się nazywa ? , albo gdzie to mozna kupic ?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! : ) Dla zachowania ciągłości konwersacji na pytania odpowiadam pod moimi postami.