Książki dzięki którym mogłam znaleźć się w innym świecie

książki fanstasy saga wiedźmin gra o tron władca pierścieni igrzyska śmierci harry potter wyobraźnia inny świat blog
Aktualne czytanie Wiedźmina i oglądanie Gry o Tron zainspirowało mnie do stworzenia mojej listy książek, które przenosiły mnie do innego świata, których czytanie tak działało na moją wyobraźnię, ze nawet kiedy odkładałam książkę, nadal czułam się jakbym znajdowała się w innej rzeczywistości.


Wiedźmin 
Jestem aktualnie w trakcie czytania drugiego tomu przygód Wiedźmina, więc jeszcze nie mogę wypowiadać się na temat całej serii, ale wiem, że na pewno będą to jedyne książki które będę czytała w najbliższych tygodniach. Dwa pierwsze tomy mają w sobie pewnego rodzaju dystans i nie są tak bardzo "wkręcające" jak pozostałe książki z tego rankingu, ale podejrzewam, że to dlatego, że są one opowiadaniami. Słyszałam, że w trzeciej części która jest pierwszą powieścią, klimat zmienia się na lepsze i pozwala bardziej wczuć się w fabułę.
Moja przygoda z Wiedźminem zaczęła się rok temu, kiedy totalnie zafascynowałam się drugą częścią gry komputerowej. Trzeba o mnie wiedzieć, że nie gram i nie lubię grać w gry komputerowe, natomiast Wiedźmin wciągnął mnie tak, że całą grę przeszłam w cztery dni. Już w trakcie grania postanowiłam, że będę musiała przeczytać książkę, którą od razu kupiłam i która czekała na swoją kolej aż do teraz.


Gra o Tron
Grę o Tron przeczytałam dość niedawno, bo w grudniu i byłam tą książką całkowicie pochłonięta! Podczas czytania niemal co noc śniły mi się jakieś wytworzone przez mój umysł wydarzenia rozgrywające się w świecie z książki, która niesamowicie działa na wyobraźnię czytelnika. Świat w niej jest pełen konfliktów, niebezpieczeństw, jest groźny i surowy i chyba to właśnie sprawia, że czytanie jej tak wciąga. Niestety jak na razie przeczytałam tylko pierwszą cześć. Kiedy zaczęłam czytać drugą, po kilkudziesięciu stronach musiałam przerwać, bo w ogóle nie połapałam się kto jest kim - także Starcie Królów czeka jeszcze na swoją kolej.

Harry Potter
Pierwsza książka z przygodami Harrego Pottera to zdecydowanie jeden z najlepszych prezentów jaki sprawili mi rodzice - zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę czas w jakim ją dostałam - moje 11 urodziny. Miałam więc dokładnie tyle samo lat co główny bohater w pierwszej części książki - dzięki czemu książka rosła razem ze mną, co rok byłam starsza i co rok wychodziła nowa cześć w której Harry również był o rok starszy. Tradycją przez 7 lat było wyczekiwanie na premierę nowej części książki a potem czytanie jej jednym tchem w ciągu dnia czy dwóch. Do dzisiaj naprawdę nie mam pojęcia jak udało mi się przeczytać którąś z ostatnich części w jeden dzień (a była to potężna cegła).
W zeszłym roku - z ciekawości  czy książki o HP są książkami faktycznie również dla dorosłych, przeczytałam ponownie pierwszą część i muszę przyznać, że była to super frajda. Wiadomo, że język nie jest wyszukany ani szczególnie ambitny, ale mimo to czyta się bardzo dobrze, a przygody i rozterki młodych czarodziejów ciągle emocjonują. Kiedyś na pewno przeczytam pozostałe części!

Igrzyska Śmierci
Pierwszą część Igrzysk kupiłam jakieś dwa lata temu, zanim jeszcze nawet zaczęło robić się głośno o filmie. Kupiłam ją - można powiedzieć - przypadkowo, byłam akurat w księgarni, zainteresowała mnie ładna okładka i promocyjna cena 19 zł - więc wzięłam. Nastawiona byłam na to, że przyjdzie mi czytać niezbyt ambitną książkę dla nastolatek, gdzie z pewnością najważniejszy wątek będzie dotyczył miłości - dlatego z przeczytaniem jej zwlekałam aż rok. W końcu na wakacjach postanowiłam wziąć się za nią - i przepadłam. Przeczytanie jej zajęło mi dwa dni. Ok, nie jest to książka najgrubsza, więc nie ma się czym chwalić, ale chodzi tu o takie czytanie, gdzie nie mogę się od książki oderwać, gdzie kończąc każdy rozdział chcę jak najszybciej zacząć następny żeby dowiedzieć się co się stało, gdzie odkładam ją na chwilę bo muszę coś zjeść, ale już za moment jedząc obiad czytam dalej bo nie mogę stracić ani minuty. Następne części czytałam też już "ciurkiem" kupując jedną po drugiej. Jest to świetna książka wcale nie tylko o miłości i nawet powiedziałabym, że miłość nie jest tu najważniejsza. Po przeczytania ostatniej części autentycznie byłam przygnębiona przez kilka dni - zakończenie niby pozytywne, ale mimo wszystko bardzo smutne - w stylu - żyjemy i jesteśmy razem, ale co to za życie po tym wszystkim co się stało.

Władca Pierścieni
Władcę Pierścieni czytałam mając jakieś 13 lat i była to pierwsza poważniejsza powieść fantasy jaką czytałam i do dziś pamiętam jak byłam nią zafascynowana. Do dziś kiedy jestem w środku dzikiego lasu mam wrażenie, że zaraz zza drzewa wyskoczy paskudny ork a ja będę musiała paść na ziemie żeby się ukryć. Jestem wdzięczna tej książce za to co zrobiła z moją wyobraźnią i jestem pewna, że jeszcze kiedyś do niej wrócę.

zdjęcia: empik.com,  merlin.com

10 komentarzy:

  1. Hahaha, no Harry Potter, kto tego nie czytał? Dla mnie ever książka z dzieciństwa. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Harry Potter, Igrzyska Śmierci, Wiedźmin - uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Igrzyska śmierci to mój hit, do gry o tron się przymierzam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja obecnie czytam "Nocny pociąg do Lizbony". Film bardzo mi się podobał, dlatego postanowiłam przeczytać książkę. Momentami się dłuży, ale ogólnie całkiem przyjemna, filozoficzna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Igrzyska śmierci, Harry Potter i Gra o Tron faktycznie wciągnęły mnie do innego świata :) Pozdrawiam serdecznie, Monika

    OdpowiedzUsuń
  6. Do Gry o Tron powoli się przymierzam, na razie serial ;> Harry'ego przeczytałam dwa razy. Igrzyska przeczytane, pokochane <3

    OdpowiedzUsuń
  7. wiedźmin <3 muszę sobie kupić lepszy komputer, bo mi witcher 3 nie pójdzie :D ale i tak wolę sagę aniżeli gry. widzę, że jesteśmy książkowymi siostrami! nie czytałam tylko igrzysk śmierci, jednak po tylu dobrych opiniach czuję, że spodobają mi się z pewnością. buźka

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! : ) Dla zachowania ciągłości konwersacji na pytania odpowiadam pod moimi postami.