T-shirty - na kogo kreują nas młodzieżowe sieciówki

T-shirty - na kogo kreują nas młodzieżowe sieciówki

Jak ognia unikam kupowania t-shirtów w  młodzieżowych sieciówkach, a jeśli już decyduję się na ten krok (bo najtaniej, a przecież nie warto płacić za zwykłą bluzkę 70 zł) to wybieram te jednolite, lub z ciekawym wzorem. Bluzki z napisami omijam szerokim łukiem. Dlaczego? Ponieważ z jakiegoś nieznanego mi powodu zawsze te napisy są strasznie głupie. Według nich jesteśmy szalonymi singielkami które wcale nie potrzebują kogoś do pary, buntowniczkami, egocentryczkami które gardzą całym światem, są leniwe i nigdy nie przepraszają.

Spójrzcie na przykłady których znalezienie i których znalezienie wcale nie było trudne




Czy na serio komuś - nawet bardzo młodemu człowiekowi - może sprawiać przyjemność noszenie koszulki które głosi całemu światu że I'm so bad


zdjęcia koszulek pochodzą ze sklepów internetowych House, Sinsay, Cropp, Tally Weijl

3 komentarze:

  1. Nie noszę koszulek z napisami - jestem za stara na nie :p

    OdpowiedzUsuń
  2. ja bardzo lubie koszulki z napisami!
    http://zielonoma.blogspot.it/2014/06/american-dream.html

    OdpowiedzUsuń
  3. zawsze można wybrać jakiś inny;)
    ja mam np: now it's time to live;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! : ) Dla zachowania ciągłości konwersacji na pytania odpowiadam pod moimi postami.